Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Namiot

  Uwielbiam mieszkać w namiocie. Szczerze te cienkie płócienne ściany, przez które słychać pisk kota kilometr dalej, podmuchy wiatru, ogniste refleksy z pieca na "suficie", na które patrzę sobie z nudów usypiając Locisię.... świadomość, że moje ponad roczne dziecko praktycznie nie zna innego życia jak tylko bell tent i to w nim mieszkając nauczyło się raczkować, chodzić, unikać dotykania ognia i rozgrzanego żeliwa.... wszystko to jest jak balsam. Ludzie płacą niewyobrażalne pieniądze i tracą tyle życia na ściganie ułudy poczucia, że są bezpieczni, wolni, że oni i ich dzieci będą zdrowi i szczęśliwi. Tak bardzo wdzięczna jestem, że mam to od dawna każdego dnia, że mimo szaleństwa jakie gdzieś tam panoszy się w świecie ja sobie leżę pod śpiworem, suszę pieluszki na wietrze, szukam psa na wiosce bo się zgubił i tylko planuję co tu jeszcze uda się zobaczyć, kogo spotkać, ile drewna zejdzie w tym tygodniu bo ma przyjść ocieplenie i 21 stopni już za kilka dni. Nie jest to życie p

Najnowsze posty

Wózek

Podsumowanie

Bociany itd

Za dwa lata

Oddychanie

Miękkie lądowanie

Na tle skał

Geografia z kotem na kolanach

Ku słońcu

Wszędzie u siebie