Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Tyrolka

 Jesteśmy w Polsce przez kolejne pół roku. Nasz lot poprzedził tygodniowy pobyt w Portugalii, w słonecznym, pełnym kwiatów Algarve, gdzie pracowałam jako postnatal doula. Ach, jak ja kocham portugalską naturę. Kiedy ktoś pyta mnie, który kraj wolę — Hiszpanię czy Portugalię — to nigdy nie jestem w stanie odpowiedzieć. Bo te dwa kraje zaspokajają we mnie dwa zupełnie inne rodzaje potrzeb. Hiszpania jest ekstrawertyczna, opalona i towarzyska, skłonna do spotkań i paplania o niczym, ale też sucha i prosta. Portugalia ukrywa się w morzu roślinności — na jednej łące odkrywasz tam ponad 100 gatunków obdarzonych chlorofilem istot i zatapiasz się. Wtedy czujesz, że już niczego nie potrzebujesz i możesz tam zostać na zawsze, w tych zapachach, świeżości. Jednak gdy zaczyna padać i trwa to dniami, tygodniami, pragniesz móc wyjść z ukrycia. Idealnie, gdy istnieje w nas świadomy balans. Teraz jestem gdzieś poza balansem, chociaż kwitnąca masowo forsycja też zachwyca. Byłam wczoraj z Locią na pl...

Najnowsze posty

W pracy

Mama dla dzieci, nie dla reszty świata

W pociągu

Wśród dźwięków

Zbliża sie wiosna

8 lat

Babciowanie

Wolno nam

Istota nicnierobienia

Pisząc na lotnisku